15 lat temu
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Podróżować czy pracować?
Bardzo często spotykam się z blogami podróżniczymi. Głównie wygląda to tak że para osób wymyśliła sobie podróż dookoła świata albo w inne miejsca i realizują swój pomysł. Są to przeważnie długoterminowe podróże.
Jednak do takich długoterminowych podróży zawsze potrzebne są pieniądze. W zależności od sposobu podróżowania raz mniejsze raz większe. Przypadki wyglądają różnie. Jedni podróżują za pieniądze otrzymane od gości weselnych inni pracowali sfrustrowani w korporacji odłożyli odpowiednią ilość pieniędzy i za to podróżują, kolejni wynajmują mieszkania w których mieszkali i za te pieniądze spełniają swoje marzenia o podróżowaniu. W najlepszej sytuacji mogą być przedsiębiorcy posiadający własne firmy i to one sponsorują te wojaże lub jeśli są rozpoznawalni to dostają pieniądze od sponsorów lub sprzedają swoje relacje do różnych czasopism lub portali.
No ale do czego dążę?
Jest duże prawdopodobieństwo, że większość z tych podróży niestety będzie miała swój kres. Sprezentowane pieniądze się skończą, zaoszczędzone pieniądze również. Wynajmowane mieszkania mogą przestać się wynajmować a niedopilnowane firmy osiągać mniejsze zyski lub bankrutować.
Sam znam przypadek jeden z powyższych, że niestety podróż się skończyła i nastąpił czas powrotu do rzeczywistości.
Chciałbym się dowiedzieć opinii innych czy istnieje jakiś złoty środek aby połączyć życie zawodowe z podróżowaniem? Każdy jest inny. Jednym wystarczają dwa tygodnie urlopu w Turcji lub Egipcie. Inni natomiast podróżują po nieznanych terenach świata długimi miesiącami. Jednak jak postępować aby zobaczyć kawałek świata ale nie wracać z takiej podróży spłukanym i zaczynać wszystkiego od nowa.
Czy lepiej zwiedzać teraz i żyć chwilą, czy lepiej ustabilizować swoją sytuację materialną, zawodową, rodzinną i dopiero wtedy rozpocząć zwiedzanie świata?
Może najlepiej zostać milionerem i nie martwić się wymienionymi wyżej problemami i pytaniami :).
czwartek, 17 lipca 2014
Jak w ciągu 6 lat zwiększyć swoją pensję netto 9-ciokrotnie.
Jeśli chcesz więcej zarabiać to poniżej kilka wskazówek. Zapytasz dlaczego udzielam Ci wskazówek?
W komentarzach sami odpowiecie na pytanie czy moje wskazówki są użyteczne.
Dlaczego mogą być użyteczne? Nie mogę Ci powiedzieć jak dokładnie powinna wyglądać Twoja droga. Nie powiem Ci jak zarabiać ogromne pieniądze bo sam tego nie umiem.
Mogę Ci pokazać natomiast jak w ciągu 6 lat zwiększyć swoją pensję netto 9-ciokrotnie bo to zrobiłem i mi się udało.
poniedziałek, 3 marca 2014
Byle do przodu
Dawno już nie pisałem ale znów wydarzyło się wiele w moim życiu. Jeśli dzieje się dużo i jest to związane z pewnym stresem i dyskomfortem to zapominam o innych sprawach w tym o blogu i zajmuję się tylko najpoważniejszymi problemami.
Pojawia się nadal wiele komentarzy nawet pod starszymi wpisami i to mnie zmotywowało dziś do kolejnego wpisu.
Co się wydarzyło?
Kolejna zmiana pracy i kolejne doświadczenia. Powracam do działalności gospodarczej czyli pracy w tej formie zamiast na umowę o pracę.
W następnym wpisie napiszę co zrobić aby więcej zarabiać (na podstawie własnych doświadczeń).
Napiszę również o tym dlaczego wolę własną działalność niż umowę o pracę (co również wiąże się z powyższym).
Pojawia się nadal wiele komentarzy nawet pod starszymi wpisami i to mnie zmotywowało dziś do kolejnego wpisu.
Co się wydarzyło?
Kolejna zmiana pracy i kolejne doświadczenia. Powracam do działalności gospodarczej czyli pracy w tej formie zamiast na umowę o pracę.
W następnym wpisie napiszę co zrobić aby więcej zarabiać (na podstawie własnych doświadczeń).
Napiszę również o tym dlaczego wolę własną działalność niż umowę o pracę (co również wiąże się z powyższym).
piątek, 21 czerwca 2013
Liczy się tylko dolar - czyli zmiana planów.
W poprzednim wpisie pisałem, że w miarę obniżania stóp procentowych przez RPP i prognozowanego osłabienia się złotego będę powiększał swój portfel oszczędności w walutach obcych do 10-15%.
Niestety plan potoczył się zupełnie inaczej i w tym momencie mam w walutach obcych ponad 50% portfela moich oszczędności. Z tego najwięcej posiadam USD na drugim miejscu CHF i resztę EUR.
W związku z ostatnim osłabieniem się złotego wydaje mi się, że była to dobra decyzja.
Do tej pory myślałem, że największe znaczenie mają ruchy RPP ale tak naprawdę na kurs złotego największy wpływ ma kurs EUR/USD i 10PLY.B oraz decyzje Bena Bernanke :). Jeśli ktoś jest zainteresowany kursem złotego w najbliższej przyszłości to warto śledzić te wykresy i różne komunikaty z USA.
Niestety plan potoczył się zupełnie inaczej i w tym momencie mam w walutach obcych ponad 50% portfela moich oszczędności. Z tego najwięcej posiadam USD na drugim miejscu CHF i resztę EUR.
W związku z ostatnim osłabieniem się złotego wydaje mi się, że była to dobra decyzja.
Do tej pory myślałem, że największe znaczenie mają ruchy RPP ale tak naprawdę na kurs złotego największy wpływ ma kurs EUR/USD i 10PLY.B oraz decyzje Bena Bernanke :). Jeśli ktoś jest zainteresowany kursem złotego w najbliższej przyszłości to warto śledzić te wykresy i różne komunikaty z USA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


