Niestety wydarzyło się coś czego się nie spodziewałem lub spodziewałem dopiero za jakiś czas. Muszę zmienić pracę. Wiadomo nic przyjemnego w życiu każdego człowieka. Spowodowane to było likwidacją mojej firmy przez Niemców. Więc najprościej zostałem zwolniony. Nie będę się wgłębiał w szczegóły, gdyż nie jest to przyjemne.
No i co począć dalej ??
No więc przyszedł czas przemyśleń.
Pierwsza myśl to taka ile dałbym radę wytrzymać bez pracy i pensji.
Liczyłem to tak:
-wynajem (niestety nie mam własnego mieszkania)
-czynsz + opłaty stałe (prąd, woda, gaz, internet, kablówka)
-no i oczywiście utrzymanie czyli jedzenie, bilety itp
-wszystkie dodatkowe opłaty np. kursy, ubezpieczenie samochodu, benzyna i różne inne
Najpierw musiałem się zastanowić ile na to wszystko wydaję. O ile z czynszem, wynajmem, i prądem nie było kłopotu to z resztą miałem trochę więcej problemów.
Jak to rozwiązałem opiszę w innych postach.
No ale podsumowując wyszło mi, że starczyłoby mi pieniędzy na około 8 miesięcy.
Z perspektywy osoby pracującej może to być duży zapas ale teraz straciłem pracę i już te 8 miesięcy nie wydają mi się zbyt dużym poziomem bezpieczeństwa.
A więc mój poziom bezpieczeństwa to 8 miesięcy a wasz ??
15 lat temu